kartka

【Prawdziwa historia】 Do ciebie, który chcesz wstąpić do Francuskiej Legii Cudzoziemskiej. Były legionista zdradza, co musisz wiedzieć przed zaciągiem i jak to zrobić

0
Cześć. Jestem byłym żołnierzem Francuskiej Legii Cudzoziemskiej.
Zadam ci nagłe pytanie: czy nosisz w sobie teraz gorące pragnienie, by „wstąpić do Francuskiej Legii Cudzoziemskiej i walczyć ramię w ramię z twardymi twardzielami” albo „porzucić przeszłość i narodzić się na nowo”?
Oficjalnie Francuska Legia Cudzoziemska jest reklamowana jako „elitarna jednostka”. Krążą o niej słodkie plotki: „Odsłuż 5 lat, a dostaniesz francuskie obywatelstwo”, „Po 15 latach pójdziesz na emeryturę”.
Jeśli z samego tylko „poczucia przygody” zamierzasz chwycić bilet w jedną stronę do Francji, zatrzymaj się na chwilę.
Dzisiaj chcę bez owijania w bawełnę opowiedzieć ci o „prawdziwym obliczu Francuskiej Legii Cudzoziemskiej”, którego sam doświadczyłem. To nie będzie jedna z tych błyszczących historii z internetu. To brutalna, pełna absurdu, ale absolutnie niezbędna „strategia przetrwania” dla tych, którzy naprawdę chcą tam trafić.
Informacje na temat Legii są ograniczone, a poleganie wyłącznie na internecie, by ocenić, jaki świat na ciebie czeka, jest trudne. Napisałem ten artykuł, aby rozwiać tę mgłę i pomóc ci choć trochę lepiej zrozumieć, czym jest Francuska Legia Cudzoziemska.
Zaznaczam na wstępie: ten artykuł został celowo napisany w bardzo ostrym tonie, aby odsiać ludzi, którzy się do Legii nie nadają.
Powodem jest to, że chcę maksymalnie zmniejszyć liczbę osób, które po zaciągu będą żałować lub przechodzić przez niepotrzebne cierpienie. Mam szczerą nadzieję, że czytając to, unikniesz lekkomyślnego wyzwania i sprawisz, że twoje życie będzie bardziej satysfakcjonujące.
Tekst zawiera surowe prawdy, które mogą zniszczyć twoje naiwne nadzieje związane z Legią. Jeśli mimo to jesteś na to gotowy, czytaj dalej.

Czym w ogóle jest „Francuska Legia Cudzoziemska”?

Zanim przejdziemy do sedna, zróbmy szybki przegląd podstawowych informacji.
Francuska Legia Cudzoziemska (Légion Étrangère) to nie zbieranina najemników czy prywatna armia, ale pełnoprawna jednostka należąca do regularnych francuskich sił lądowych.
Jej największą cechą charakterystyczną jest to, że – jak sama nazwa wskazuje – żołnierze niebędący oficerami (kadrą dowódczą) to „ochotnicy z zagranicy”.
Kiedyś była znana jako miejsce, gdzie „każdy przestępca mógł uciec pod fałszywym nazwiskiem i zacząć życie od nowa”. Obecnie przeprowadza się rygorystyczne sprawdzanie przeszłości i osoby z poważną kartoteką kryminalną nie mają tam wstępu.
Mimo to, tradycja mówiąca, że „każdy, kto jest gotów przelać krew za Republikę Francuską, niezależnie od narodowości, rasy, religii czy przeszłości, otrzymuje równą, drugą szansę”, wciąż ma się dobrze. To jedna z najbardziej unikalnych organizacji wojskowych na świecie, zrzeszająca mężczyzn z około 150 krajów: uciekających przed biedą, niemających miejsca w ojczyźnie, czy też pałających wojskowymi ambicjami.

„Kodeks Honorowy” Legii (Code d'Honneur)

Po pierwsze, abyś zrozumiał, do jakich ideałów dąży Legia, przedstawię „Kodeks Honorowy (Code d'Honneur)”, którego recytacji na pamięć wymaga się od każdego legionisty.
Article 1 — Légionnaire, tu es un volontaire servant la France avec honneur et fidélité.(Artykuł 1: Legionisto, jesteś ochotnikiem służącym Francji z honorem i wiernością.)Article 2 — Chaque légionnaire est ton frère d'arme quelle que soit sa nationalité, sa race, sa religion. Tu lui manifestes toujours la solidarité étroite qui doit unir les membres d'une même famille.(Artykuł 2: Każdy legionista jest twoim towarzyszem broni, niezależnie od jego narodowości, rasy czy religii. Zawsze okazujesz mu ścisłą solidarność, która musi łączyć członków tej samej rodziny.)Article 3 — Respectueux des traditions, attaché à tes chefs, la discipline et la camaraderie sont ta force, le courage et la loyauté tes vertus.(Artykuł 3: Szanujący tradycje, oddany swoim dowódcom, dyscyplina i braterstwo są twoją siłą, odwaga i lojalność twoimi cnotami.)Article 4 — Fier de ton état de légionnaire, tu le montres dans ta tenue toujours élégante, ton comportement toujours digne mais modeste, ton casernement toujours net.(Artykuł 4: Dumny ze swojego statusu legionisty, okazujesz to w zawsze eleganckim mundurze, zachowaniu zawsze godnym, lecz skromnym, i koszarach zawsze czystych.)Article 5 — Soldat d'élite, tu t'entraînes avec rigueur, tu entretiens ton arme comme ton bien le plus précieux, tu as le souci constant de ta forme physique.(Artykuł 5: Jako elitarny żołnierz, trenujesz rygorystycznie, dbasz o broń jak o swój najcenniejszy majątek i nieustannie troszczysz się o swoją formę fizyczną.)Article 6 — La mission est sacrée, tu l'exécutes jusqu'au bout et si besoin, en opération, au péril de ta vie.(Artykuł 6: Misja jest świętością, wykonujesz ją do końca, a w razie potrzeby, podczas operacji, ryzykując własnym życiem.)Article 7 — Au combat, tu agis sans passion et sans haine, tu respectes les ennemis vaincus, tu n'abandonnes jamais ni tes morts, ni tes blessés, ni tes armes.(Artykuł 7: W walce działasz bez namiętności i nienawiści, szanujesz pokonanych wrogów, nigdy nie porzucasz swoich zabitych, rannych ani broni.)
Kiedy wstąpisz do służby, czeka cię codzienne recytowanie tego przed posiłkami w ośrodku szkoleniowym dla rekrutów, jak widać na poniższym filmie. Zaznaczam jednak, że nie wymaga się tu krzyku zdzierającego gardło (jak to bywa w japońskich Siłach Samoobrony).
To piękne ideały. W szczególności Artykuł 6: „Misja jest świętością, w razie potrzeby ryzykuj życiem”, podsumowuje jednym zdaniem istotę Legii Cudzoziemskiej.
Ale jak wygląda rzeczywistość?
W ośrodku selekcyjnym w Aubagne rekruci otrzymują kartę z tym kodeksem i muszą nauczyć się go na pamięć przed wysłaniem do Castelnaudary (ośrodka szkolenia podstawowego).
Oczywiście większość ochotników w ogóle nie zna francuskiego. Nie rozumiejąc znaczenia, zaczynają dziwaczną recytację, gdzie „najpierw wciska ci się do głowy samą wymowę”. Samo to jest ogromnym trudem dla obcokrajowca (np. Japończyka), a jeśli pomylisz się podczas codziennej recytacji, czeka cię bezlitosna kara. Pompki to dopiero początek; zmuszają cię do robienia „pompek na kostkach na żwirze”, aż krew leci z dłoni, podczas gdy francuski język Legii jest dosłownie wbijany w twoje ciało.
Potem będziesz zszokowany przepaścią między treścią kodeksu a rzeczywistością.
Weźmy Artykuł 4: „koszary zawsze czyste (ton casernement toujours net)”. W rzeczywistości niedopałki papierosów i śmieci są wyrzucane wszędzie na terenie bazy. Każdego ranka i w południe rekruci są ustawiani w jednej linii, by zbierać śmieci (Corvée quartier). W bazach japońskich Sił Samoobrony (JSDF) to nie do pomyślenia, by śmieci leżały na drodze, ale tutaj żołnierze bezczelnie wyrzucają śmieci ze swoich okien lub balkonów, po czym sami muszą je zbierać w absurdalnej codziennej komedii. Grupa, która nie ma nawet podstawowej dyscypliny „wyrzucania śmieci do kosza” — czy naprawdę można ich nazwać elitarną jednostką?
Ten kodeks to tylko „ideał” Legii. Między nim a rzeczywistością zieje głęboka przepaść, o której opowiem poniżej.

1. Pierwsze ostrzeżenie: Porzuć iluzję „elitarnej jednostki”

Najpierw przekażę ci najbardziej okrutny fakt. Francuska Legia Cudzoziemska to nie jest elitarna grupa wojskowa, jaką sobie wyobrażasz.
Oficjalne filmy Legii, które widzisz na YouTube czy w mediach społecznościowych... Traktuj te fajne nagrania jako „materiały PR”. Rzeczywistość nie jest tak wspaniała.
To oficjalne nagranie ze szkolenia komandosów w 1. Cudzoziemskim Pułku Kawalerii (1REC), w którym służyłem. Jeśli przyjrzysz się uważnie, zobaczysz trzęsących się z zimna legionistów (śmiech). Prawda jest taka, że nie wszystkie szkolenia wyglądają fajnie.
Jeśli jesteś byłym żołnierzem (np. JSDF), będziesz zszokowany różnicą. To może brzmieć okrutnie, ale pod względem dyscypliny i profesjonalizmu organizacyjnego japońskie siły zbrojne są o niebo lepsze. Przepraszam moich japońskich starszych kolegów z Legii, ale byli żołnierze JSDF służący w Legii z pewnością przyznają mi rację.
Na miejscu wszystko sprawia wrażenie improwizacji, jakby słowo „planowanie” nie istniało.
  • Dyscyplina i kamuflaż: Nie ma pojęcia gruntownego kamuflażu, jak „nakładanie farby maskującej aż na uszy i szyję”, co jest normą w JSDF. Co gorsza, podczas nocnych ćwiczeń sierżanci z jednostki szkoleniowej używali jasnego białego światła zamiast dyskretnego czerwonego, co tylko podkreśla brak profesjonalizmu nawet u kadry instruktorskiej.
W japońskich siłach zbrojnych kładzie się duży nacisk na szkolenie w zakresie kamuflażu. Wszystkie partie ciała są zasadniczo pokrywane farbą kamuflażową zwaną „doran”.
W Legii Cudzoziemskiej malowano jedynie twarz. Nawet w jednostkach szkoleniowych nie uczono dokładnego kamuflażu ani nie udzielano wskazówek dotyczących skutecznego malowania.
  • Trening strzelecki: Idziesz na strzelnicę, a plan treningu zmienia się pod wpływem chwili. (W JSDF przed treningiem tworzy się i omawia szczegółowe plany).
  • Marsze: Często nie ma w ogóle zaplanowanych przerw; o odpoczynku i tempie decyduje kaprys dowódcy plutonu. Podczas przerw nie wystawia się wart, a wszyscy po prostu zrzucają sprzęt na drogę i odpoczywają. Zdarzali się nawet kaprale idący ze słuchawkami w uszach i słuchający muzyki – brak profesjonalizmu widać było nawet w zachowaniu kadry szkolącej.
  • Udawane „Braterstwo broni (Frère d'arme)” i sprzątanie: To historia z czasu po przydziale do jednostki, ale wszystkie dorywcze prace i sprzątanie zrzuca się na młodych żołnierzy, a kaprale i inni w ogóle nie pomagają. Z tego powodu zajmuje to nienormalnie dużo czasu. W JSDF (w mojej jednostce) nawet oficerowie pracowali razem z nami i wszystko szybko kończyliśmy. W JSDF naturalne poczucie „jedności” rodziło się ze wspólnego pocenia się z przełożonymi dzielącymi trudy. W Legii rzeczywistość jest odwrotna. Właśnie dlatego boleśnie uświadomiłem sobie, że muszą na siłę wpisywać słowo Frère d'arme (Towarzysz broni) do Kodeksu Honorowego i kazać go recytować.
To jest rzeczywistość bycia „zwykłym żołnierzem” podczas pierwszego kontraktu (5 lat).
Jednak gdy awansujesz, twoje warunki ulegną radykalnej poprawie.
Po pierwsze, kiedy zostaniesz kapralem (Caporal), możesz pożegnać się z okropnymi obowiązkami sprzątania każdego ranka i południa. Możesz nim zostać po około roku od zaciągu, ale zazwyczaj zajmuje to co najmniej 2 lata, a dla Azjatów, którzy mają trudności z francuskim, często ponad 3 lata.
Co więcej, jeśli zostaniesz podoficerem od stopnia sierżanta (Sergent) wzwyż, masz prawo mieszkać poza bazą i założyć rodzinę. (W JSDF można mieszkać poza bazą po 2 latach służby, jeśli jest się żonatym, lub po awansie na sierżanta sztabowego, w Legii dopiero od sierżanta).
„Jak awansujesz, to jest niebo, ale do tego czasu musisz znosić absurdy i chaos” — to prawdziwe oblicze Legii.
Podstawy walki, które w nowoczesnych armiach są „oczywistością”, w Legii nie są zbytnio egzekwowane.
A co z „towarzyszami broni” obok ciebie? Nie zawsze są to ludzie o wysokich ideałach. Są tu ludzie z krajów rozwijających się, którzy przyszli tylko dla pieniędzy i nie mają porządnego wykształcenia, Brazylijczycy, którzy kradną rzeczy kolegów z drużyny, ludzie o fatalnej higienie... i nawet muzułmanie z byłych francuskich kolonii w Afryce, którzy nienawidzą Francji, ale mimo to wstępują do Legii – swoisty narybek dla terrorystów.
Będziesz żyć, jeść i spać 24/7/365 w środowisku, które sprawi, że pomyślisz: „Czy to jest zoo?”.
Mimo różnych powodów wstąpienia, morale przy zaciągu to niebo a ziemia w porównaniu z wojskami narodowymi, w których wszyscy jednoczą się wokół jednego celu: „obrony kraju”.

2. Wielkie kłamstwo o „obywatelstwie po 5 latach” i „emeryturze po 15 latach”

Te słodkie słowa często widuje się w internecie. Cóż, obecnie to kłamstwo.
  • Emerytura: Kiedyś było to 15 lat, ale teraz musisz służyć ponad 20 lat, aby nabyć do niej prawo.
  • Obywatelstwo: Nie dostajesz go automatycznie po 5 latach. Uzyskujesz jedynie „prawo do złożenia wniosku” i nie ma żadnej gwarancji, że otrzymasz obywatelstwo nawet po 5 latach służby.
    • Co więcej, nawet jeśli procedura przebiegnie pomyślnie, dostaniesz tylko „prawo do legalnego pobytu we Francji”. Dla kogoś spoza UE (np. Japończyka), o ile nie jest gotów związać się z Francją na całe życie, nie ma wielkiego sensu wyrzekać się własnego obywatelstwa dla francuskiego.
Wiele osób odchodzi przed upływem 5-letniego kontraktu. W szczególności, jeśli przyjeżdżasz z bogatszego kraju tylko dla „pieniędzy”, bardzo szybko pożałujesz, bo to się po prostu nie opłaca.
Obecne wynagrodzenie podstawowe w Legii wynosi 1572 € miesięcznie (netto przed opodatkowaniem, to około 6700 PLN). Wyżywienie, zakwaterowanie i odzież są darmowe. Na pierwszy rzut oka może nie wygląda to źle, ale ze względu na bardzo długie godziny pracy, lepiej nie przeliczaj tego na stawkę godzinową.
Jeśli zostaniesz wysłany na misję zagraniczną, otrzymasz dodatkowe 2000 do 3000 € miesięcznie. Ale to, czy uznasz czteromiesięczną misję polegającą na prowadzeniu pojazdów opancerzonych na rozległej, palącej słońcem pustyni Dżibuti w temperaturze 45 stopni za „opłacalną”, zależy wyłącznie od ciebie. Tej pracy nie da się wykonywać, jeśli nie jesteś dumny z bycia żołnierzem. Tak, ważne jest, czy posiadasz tożsamość żołnierza lub czy potrafisz ją w sobie zbudować po wstąpieniu. To, czy wiesz, co chcesz osiągnąć poprzez życie w Legii, jest głęboko powiązane z twoją motywacją.
Mając to na uwadze, ten artykuł wyjaśni ci, co powinieneś wiedzieć i rozważyć przed wstąpieniem w jej szeregi.

3. Dlaczego w ogóle chcesz wstąpić do Legii?

Jeśli nie potrafisz natychmiast odpowiedzieć na to pytanie, nie powinieneś jeszcze wyjeżdżać.
Legia Cudzoziemska to ciąg absurdów każdego dnia. Czyszczenie toalet, bezsensowne rozkazy, dyskryminacja, samotność – by to przetrwać, potrzebujesz mocnego fundamentu: „dlaczego tu jestem”. Jeśli wstąpisz z niejasną motywacją, złamiesz się już w pierwszych miesiącach.

❌ Złe motywacje

  • „Widziałem na YouTube fajne, taktyczne nagrania i sprzęt Legii, różne od tego, co mamy w kraju, i chciałem dołączyć”: Rzeczywistość to czyszczenie kibli i wyrywanie chwastów. Iluzja filmów promocyjnych legnie w gruzach w ciągu tygodnia.
  • „Chcę uciec z mojego kraju” / „Chcę zacząć życie od nowa”: Legia nie jest miejscem ucieczki. Jeśli przyjdziesz ze swoimi problemami, czeka tu na ciebie środowisko znacznie trudniejsze niż cokolwiek, czego doświadczyłeś w swoim kraju.
  • „Chcę po prostu zaoszczędzić pieniądze”: Jak wspomniałem wcześniej, jeśli twoim celem są tylko pieniądze, lepiej zaoszczędzisz, idąc do normalnej pracy lub wojska w bogatym kraju.

✅ Motywacje, które pozwolą ci przetrwać

  • „Chcę zdobyć doświadczenie bojowe za granicą jako żołnierz”: Sam tak miałem i jest to wspólny cel wielu byłych żołnierzy zawodowych, którzy szukają w Legii prawdziwych misji bojowych, których brakuje w ich ojczystych armiach.
  • „Chcę mieszkać we Francji i żyć w Europie”: Jeśli twoim jasnym celem jest zdobycie stałego pobytu i zapuszczenie korzeni we francuskim społeczeństwie, Legia to doskonały wybór. To trudna droga, ale nie będziesz musiał przejmować się skomplikowanymi francuskimi procedurami imigracyjnymi i wizowymi. Wymaga się od ciebie tylko jednego: „być pełnoprawnym legionistą”.
  • „Chcę przetestować własne granice”: Jednak samo to jest za słabe. Musisz połączyć to z konkretną wizją „siebie za 5 lat”.

Czy potrafisz wyobrazić sobie siebie za 5 lat?

Najważniejsze to zaciągnąć się z wizją tego, kim będziesz po zakończeniu pierwszego, 5-letniego kontraktu.
Co chcesz zrobić za 5 lat?
  • Zostać we Francji? -> Uzyskać stały pobyt i żyć jako obywatel Europy. W tym celu musisz nauczyć się poprawnego francuskiego i nawiązać kontakty ze społeczeństwem francuskim.
  • Wrócić do ojczyzny? -> Powiem brutalnie, doświadczenie wojskowe z Legii w prywatnych firmach na ogół się nie liczy. To będzie tylko pusta luka w twoim CV. Jeśli jednak twój francuski będzie na wysokim poziomie, może to pomóc w znalezieniu pracy. Należy jednak pamiętać, że francuski, którym nasiąkniesz w Legii, to specyficzny, pełen błędów gramatycznych żargon (o czym później w sekcji „Légion Français”), więc nauka własna, na przykład w szkole językowej podczas urlopów, jest niezbędna. Jeśli masz ambitny cel, by przez 5 lat opanować język francuski i np. angielski, polecam to.
  • Zostać w Legii? -> Czy celujesz w sierżanta, czy chcesz wygodnie służyć jako doświadczony kapral? Tak czy inaczej, potrzebujesz długoterminowej wizji.
Im bardziej klarowna jest ta wizja, tym większą da ci siłę do znoszenia codziennych absurdów. Z drugiej strony ludzie, którzy wstępują „bez wyraźnego powodu”, to ci, którzy najczęściej dezerterują.
Jeśli doczytałeś do tego momentu i pomyślałeś „chyba zrezygnuję”, to jest to właściwa odpowiedź. Mądra decyzja. Zjedz dobre jedzenie u siebie i śpij w ciepłym łóżku.
Ale jeśli przeczytałeś do tego momentu, a twoje uczucie „Mimo to chcę jechać” / „Chcę zobaczyć to na własne oczy” nie zniknęło...
Pozwól, że zadam ci jeszcze jedno, najpoważniejsze pytanie.

4. Pytanie o gotowość: Czy jesteś gotów zginąć jako „żołnierz obcego państwa”?

To pytanie jest o wiele ważniejsze niż siła fizyczna czy znajomość języków.
Legia Cudzoziemska to jednostka bojowa. Jest używana do antyterrorystycznych misji patrolowych w kraju i wysyłana na zagraniczne misje, m.in. do Afryki. Tam istnieje możliwość napotkania wroga i rozpoczęcia walki.
Co więcej, terroryści nie noszą mundurów. Może nadejść moment, gdy będziesz musiał wycelować broń w kogoś, kto niczym nie różni się od cywila.
Co więcej, możliwość wzięcia udziału w nowoczesnej wojnie państwowej, takiej jak ta na Ukrainie, nie jest zerowa. Wróg będzie regularną armią, noszącą mundury, atakującą z użyciem najnowszej broni i zaawansowanej taktyki. Być może będziesz musiał wziąć udział w takiej „prawdziwej wojnie”.
W tym momencie twój instynkt przetrwania będzie krzyczał: „Uciekaj!”.
Jeśli idziesz na wojnę jako żołnierz swojego kraju, masz wspaniały cel: „dla narodu”, „dla ojczyzny”, „dla ochrony mojej ukochanej rodziny”. Masz w sobie jasny powód, by ryzykować życie.
Więc teraz pytanie — czy jako żołnierz Francuskiej Legii Cudzoziemskiej jesteś gotów walczyć za kraj, który nie jest twoją ojczyzną?
Być może po wielu latach służby we Francji obudzi się w tobie miłość do tego kraju i jego mieszkańców. Ale w rzeczywistości ja sam, w niecałe pół roku od zaciągu, zostałem przydzielony do antyterrorystycznego patrolu we Francji o nazwie „Operacja Sentinelle”, a w przeszłości nowi rekruci z zaledwie kilkumiesięcznym stażem byli bez wahania wysyłani do walki w Mali (Operacja Serval).
Zostajesz rzucony na pole bitwy, gdzie ryzykujesz życiem, zanim jeszcze zdążysz poczuć patriotyzm do Francji. O co będziesz wtedy walczył?
Przed zaciągiem dobrze przemyśl odpowiedź na to pytanie.
„Bo to fajne”, „bo chcę przygody” – to nie wystarczy, by zmotywować cię, gdy zaczną latać kule.
Poniżej znajduje się film z misji Legii w Afganistanie. W przeciwieństwie do walki z gorzej wyposażonymi terrorystami, na polu walki z nowoczesną armią w wojnie międzypaństwowej to nie wystarczy. Warto spojrzeć również na filmy z wojny na Ukrainie jako punkt odniesienia.

【Diagnoza】 Czy przetrwasz? Kto się nadaje, a kto nie

Abyś nie marnował pieniędzy na loty w obie strony ani swojego cennego czasu życia, jako były legionista jasno określę, kto „nie powinien przyjeżdżać”, a kto „przetrwa”.

❌ Ludzie, którzy absolutnie nie powinni przyjeżdżać (Zostaną odrzuceni od razu lub odpadną)

  1. Osoby otyłe: Wykluczone. Odpadniesz już na etapie testów sprawnościowych.
  2. Osoby z urazami lub chorobami przewlekłymi: Badania medyczne przy rekrutacji są niezwykle surowe. Jeśli coś ukryjesz, to i tak wyjdzie, a nawet jeśli się dostaniesz, nie nadążysz za treningiem i zniszczysz swoje ciało.
  3. Osoby, które nie są gotowe walczyć: Ludzie, którzy „boją się kontuzji”, „nie znoszą bólu” i „nie są gotowi psychicznie do ryzykowania życiem”, nie mają tu czego szukać.Jeszcze zanim trafisz na pole walki, poziom zarządzania bezpieczeństwem podczas szkoleń jest niewyobrażalnie niedbały w porównaniu do standardowych armii. Podam przykład: podczas szkolenia gaśniczego na obozie dla rekrutów pewien żołnierz odpalił gaśnicę, trzymając bezpośrednio za dno butli. Gwałtowny spadek ciśnienia gwałtownie schłodził butlę – zjawisko fizyczne na poziomie szkoły średniej – ale żaden z instruktorów nie przewidział tego i nie powstrzymał go. Skutek? Ten żołnierz doznał poważnych odmrożeń (oparzeń niskotemperaturowych), stracił całą skórę z dłoni i w takim bolesnym stanie zmuszono go do dalszego uczestnictwa w szkoleniu rekrutów. Zobaczysz wielu ludzi z naderwanymi plecami czy nogami, oddelegowanych do jednostek wsparcia z powodu tak niedbałego bezpieczeństwa. Jeśli nie akceptujesz ryzyka, nie przyjeżdżaj.
  4. Osoby kierujące się tylko „bo to fajne”: Zniechęcają się rzeczywistością czyszczenia kibli i wyrywania chwastów każdego dnia, ponieważ wyobrażali sobie jednostki specjalne jak na filmach.
  5. Osoby z przeszłością kryminalną: Proszę, nie przyjeżdżajcie. Obywatele takich krajów jak np. Japonia są w Legii powszechnie traktowani jako marka oznaczająca niezawodność, i nie chcemy tam osób z kartoteką. Nie powiem stanowczo, że cię odrzucą, ale ryzyko jest bardzo wysokie.
  6. Osoby z płytkim zrozumieniem: Ludzie, którzy przychodzą tylko dlatego, że „to jednostka specjalna” lub „to fajne”, nie zniosą brutalnej rzeczywistości.
  7. Osoby ze słabym wzrokiem: Prawie w ogóle nie ma legionistów w okularach (spotkałem tylko jednego). Jeśli masz słaby wzrok, przejdź operację wszczepienia soczewek (ICL), ukryj to i zaciągnij się (※Jeśli to zrobisz, robisz to na własne, pełne ryzyko. Ja ukryłem fakt, że korygowałem krótkowzroczność za pomocą ICL).

✅ Osoby, które się nadają (Mają predyspozycje, by przetrwać)

  1. Osoby, które potrafią przełknąć „absurd”: Siła psychiczna, by powiedzieć „Oui (Tak)”, gdy przełożony wyda jawnie błędny rozkaz. Każdy, kto pyskuje przeciwko absurdalnym rozkazom, zostanie przeczołgany. Jeśli masz konstruktywne sugestie, naucz się najpierw dobrze francuskiego, by kogoś przekonać, lub poczekaj, aż sam awansujesz na kaprala. Jako zwykły żołnierz pierwszego stopnia masz tylko mówić „Oui” i zaciskać zęby.
  2. Osoby z jasnym celem: „Chcę jechać na misje zagraniczne”, „Chcę zaoszczędzić duże pieniądze”, „Chcę mieszkać we Francji”, „Chcę zdobyć doświadczenie bojowe”. Jeśli nie masz konkretnego celu, twoje serce pęknie z poczucia codziennej pustki. (※Jednakże, jeśli chcesz tylko odłożyć pieniądze, lepiej zrobisz to we własnym kraju lub regularnym wojsku. Legia jest dla tych, którzy widzą wartość w zrobieniu tego „we Francji”).
  3. Pochodzenie (np. bycie Japończykiem):
    • Zaskakujący fakt: W Legii wszyscy przedstawiciele rasy żółtej są nazywani „Chinois” (Chińczycy) i padają ofiarą ostrej dyskryminacji. Chińczycy są często nielubiani do tego stopnia, że aż żal na to patrzeć.
    • Jednakże, kiedy dowiadują się, że „jesteś z Japonii”, traktowanie diametralnie się zmienia. Ugruntowana jest marka, że „Japończycy są pracowici i zdolni”, i samo to wystarczy, by obdarzono cię szacunkiem. To jedna z niewielu, ale potężnych broni, jakie posiadamy.
Od tego miejsca płatne

Czytaj dalej tę historię

Ten artykuł jest częścią płatnej zawartości dostarczanej przez Nowy użytkownik. Kup, aby odblokować pełny dostęp.

500 zł